Wesele w leśnym klimacie. Daria i Kuba – fotografia ślubna w hotelu Rodos w Głogowie.

fotograf głogów

Wydawać by się mogło, że kiedy miłość jest w lesie, to jest po prostu boleśnie daleko. A kiedy ma czarny kolor, to ze sporą dozą śmiałości można powiedzieć, że jest miłością nieszczęśliwą i smutnie tęskniącą do spełnienia. Nic bardziej mylnego! Daria i Kuba bardzo szybko przekonali nas, że i w lesie i w czerni mogą być ukryte historie piękne, otulające serce i bezwarunkowo szczęśliwe. Aby było to możliwe potrzeba tylko silnej więzi serc, młodzieńczej siły, świadomego spoglądania szczęściu w twarz i bezwarunkowego uczucia, które przytuli każdą wrażliwość. Towarzyszyliśmy im podczas ślubu i wesela i wielokrotnie przecieraliśmy obiektywy naszych aparatów ze zdumienia.

Nasze spotkanie z Darią i Kubą rozpoczęło się już podczas przygotowań do ślubu. Jako fotografowie ślubni staliśmy się obserwatorami niecierpliwego oczekiwania na ceremonię, kolorów ich osobowości i relacji, które dzielą z bliskimi ludźmi. Znacie takie powiedzenie, że ktoś ma serce na dłoni? Mowa w nim właśnie o Darii, naprawdę! Panna Młoda to osoba bez wątpienia ciepła, wysoko wrażliwa i nietypowa. Z zawodu jest terapeutką i jest to zawód skrojony idealnie pod jej empatyczną i świadomą osobowość. Obserwowanie jej więzi z siostrą było dla nas fascynującą przygodą i pozostawiło w nas wrażenie, że zbudowały między sobą coś naprawdę wyjątkowego.

fotograf na wesele

Panna Młoda w czerni to Panna Młoda szczęśliwa!

Zastanawiacie się, gdzie w tej historii ukryta jest ta cała czerń? Spieszymy z odpowiedzią. Daria to prawdziwa fanka koloru czarnego, serio! Gdyby zorganizowano plebiscyt na to, kto czerń uwielbia najbardziej, nasza Panna Młoda byłaby w ścisłej czołówce. Daria miała na sobie czarną podwiązkę, wybrała też czarny szlafrok przedślubny – czerń pojawiała się wszędzie! Obrączki, które wybrała Para Młoda też były czarne, na wróżbę wspólnej, szczęśliwej przyszłości. Trzeba mieć w sobie garść odwagi, aby zdecydować się na takie rozwiązanie i wiedzieć, że czarne obrączki też mogą być obrączkami radośnie szczęśliwymi, bo idealnie dopasowanymi do unikalnego kształtu noszących je osób. Mało brakowało, aby suknia ślubna Darii również była czarna. Tradycja przemówiła jednak donośnym głosem, a to trudno było zlekceważyć.

fotograf głogów

Ona lubi czerń, a On cztery kółka

Pan Młody również zrobił na nas niesamowicie pozytywne wrażenie. Kiedy poznaliśmy ich oboje, wiedzieliśmy na pewno, że tworzą duet zgrany i idealnie dopasowany. Kuba jest fanem motoryzacji i sportów zimowych (szczególnie snowboardu) i pasję tę przekuł w wyjątkowe mankiety, które miały kształt kręcących się kół. Na świadka wybrał swojego najlepszego przyjaciela i był to wybór świetny. Ta Para przekonała nas, że ślubne stylizacje zyskują wiele wtedy, kiedy są spersonalizowane i oryginalne. Czarna podwiązka, czarne obrączki i kołowe mankiety opowiadały historie o tym, kim są, jakie mają upodobania i pasje, a jednocześnie komunikowały, że obie te wrażliwości mają dla siebie wystarczająco dużo miejsca w tym związku i szansę na to, aby wybrzmiewać.

spinki do koszuli

Najpierw ceremonia, a potem leśne wesele

Nasza leśna Para Młoda wybrała na miejsce ceremonii ślubnej przepiękny kościół Kolegiata Wniebowzięcia NMP w Głogowie. Trudno wyobrazić sobie lepszą scenerię dla chwil, w których serce ślubuje miłość i wierność na wieki. Jest to bowiem jedna z najstarszych świątyń Śląska, której początki sięgają pierwszych Piastów. Jest długowieczna i przesycona ciekawą historią, stanowi więc wspaniałe tło dla tych obietnic serca, które składa się na zawsze. Kiedy w progu kościoła pojawiła się Daria, zapadła głośna cisza, a wszystkie spojrzenia migiem skierowały się w jej stronę. Wyglądała po prostu przepięknie. Czuliśmy, że jej więź z ojcem jest wyjątkowa. Doskonale zobrazowało to wzruszenie, które namalowało się na jego twarzy, kiedy tylko ją zobaczył. Kuba czekał na swoją przyszłą żonę trochę niecierpliwie, zupełnie jakby chciał jak najszybciej mieć ją w swoich objęciach. Ceremonia ślubna była po prostu piękna. Para Młoda jest niezwykle uduchowiona, a emanujące od nich uczucie było odczuwalne dla wszystkich wokół. Kiedy Daria zaśpiewała dla Kuby podczas Uwielbienia pieśń Jesteś blisko mnie, obserwowaliśmy wszędzie wokół mokre od łez policzki, powieki i chusteczki. Czuliśmy, że jesteśmy cichymi obserwatorami pięknego spektaklu, który odgrywa miłość.

Wesele w leśnym klimacie. Daria i Kuba - fotografia ślubna w hotelu Rodos w Głogowie. Fotografia Ślubna

Wesele w leśnym klimacie. Fotograf Głogów

Po ceremonii ślubnej udaliśmy się do sali weselnej Rodos w Hotelu i Restauracji Rodos. I w tym miejscu właśnie rozpoczyna się historia o miłości w lesie. Sposób na leśne wesele według Darii i Kuby to wprowadzenie do sali brzóz, paproci, mchów i innych leśnych roślin w połączeniu z kolorem butelkowej zieleni, który potęgował leśne wrażenie. Miłość w takim lesie musiała czuć się bardzo dobrze i ani myślała o tym, aby gdzieś sobie iść! Jedzenie było przepyszne, a muzyka sprawiała, że nogi same wyrywały się do tańca. Szczególne wrażenie zrobiło na nas piękne przemówienie świadka Pary Młodej podczas toastu na weselu. Żałujcie, że nie mogliście go usłyszeć – emocje i wzruszenie gwarantowane! Para Młoda zaprezentowała też niesamowicie dopracowaną, przemyślaną i zachwycającą choreografię podczas pierwszego tańca. Zastanawialiśmy się nawet przez moment, czy nie trafiliśmy na wesele profesjonalnych tancerzy! Para Młoda właściwie nie schodziła z parkietu, a jej przyjaciele uparcie i radośnie towarzyszyli im w tym miłosnym podrygiwaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *